Prawidłowe nęcenie amura ma ogromny wpływ na nasze późniejsze wyniki. Amur jest rybą strasznie żarłoczną. Jego apetyt wzrasta wraz z podnoszeniem się temperatury wody. W chłodne dni jest mniejszy. Wiosną amur zaczyna szukać pokarmu, jest to ryba roślinożerna a więc interesują go głównie pędy traw oraz roślin wodnych. Amury najczęściej wpływają w gęsto zarośnięte miejsca i tam przebywają jedząc spokojnie rośliny. Amur zajadając się pędami roślin nie zjada wszystkiego. Taki sposób pobierania pokarmu daje nam wędkarzom przewagę. Pływając w poszukiwaniu amurów, często obserwuję taflę wody i pływające na niej rośliny. Jeżeli widzę, że po wodzie unoszą się reszki roślin to znak, że w pobliżu buszują amury. Jest to dobry sposób na zlokalizowanie zasiadki.

                    Głównym tematem postu jest nęcenie amura. Jak nęcić amura? Na pewno trzeba przygotować dużo zanęty. Amury potrafią zjeść a raczej pochłonąć ogromne ilości pokarmu. Amur przez dzień zjada średnio 30% swojej wagi. Wyobraźmy sobie amur, który waży 15 kg zjada 5 kg za jeden dzień. Są to ogromne ilości, gdy liczymy, że nasze łowisko odwiedzi stado takich amurów. Nie powinniśmy im żałować pokarmu tylko nęcić. Ja najczęściej nęcę dywanowo a więc rozsypuję pokarm na większym obszarze niż w przypadku nęcenia punktowego. Dla mnie nęcenie dywanowe jest skuteczniejsze. Wydaje mi się, że pozwala ono oszukać amury. Takie nęcenie daje im złudzenie, że pokarmu jest dużo na sporym obszarze. Oczywiście, gdy chcemy utrzymać ryby w łowisku należy je solidnie a przede wszystkim systematycznie donęcać tak, aby ryby nie opuściły naszego łowiska.

                                        Czym nęcić amury? Dla mnie sprawa jest oczywista – kukurydza. kukurydza                   Jest to najpopularniejsza przynęta na amury. Ma ona same zalety. Jest przysmakiem amurów a w dodatku jest tania. Zestawiając ceny kukurydzy oraz kulek proteinowych otrzymujemy przepaść. Cena kilograma kukurydzy oscyluje w granicy 1,20 zł a gdy kupujemy hurtowo to nawet 0,80 zł. Natomiast średnia cena kilograma kulek proteinowych wynosi 20-30 zł. Kukurydza ma jeszcze jeden atut jest to przynęta naturalna. Przy nęceniu dywanowym jest potrzebna spora jej ilość. Moje nęcenie wygląda następująco:

Pierwsze nęcenia rozpoczynam od kukurydzy jeżeli chodzi o jej ilości to zależy, gdzie łowię. Na niewielkim zbiorniku, gdzie amurów jest kilka nęcę mniej, natomiast gdy zbiornik jest duży to nęcenie musi być na grubo.

Kolejne nęcenia są mieszane do wody trafia kukurydza oraz kilka garści kulek i pelletu. Ja zazwyczaj nęcę amury w ten sposób, że kukurydza stanowi 80 – 90% a kulki oraz pellet łacznie 10-20% mieszanki. Jeżeli chodzi o zapachy pelletu i kulek są to same owocowe. Oczywiście kukurydzę gotuję jest ona lepsza od surowej. Kulki oraz pellet dokładam ze względu na łowiska. Jest spora liczba karpiarzy, którzy sypią duże ilości pelletu oraz kulek. Ryby przyzwyczaiły się do tej przynęty dlatego ja też jej używam. Mimo wszystko moją przynętą nr.1 na amury nadal pozostaje kukurydza.Takie nęcenie daje od lat bardzo dobre wyniki.

 

Share.

About Author

Leave A Reply

*