Nadeszła wiosna – woda robi się coraz cieplejsza, karpie zaczynają coraz intensywniej żerować. Słońce coraz mocniej nagrzewa zimną wodę w zbiornikach. Karpie ruszają na płycizny, gdzie woda jest cieplejsza niż w głębszych partiach zbiornika. Nie ja pierwszy stwierdzę, że tam należy szukać wiosennych karpi, tzn. na płyciznach, w pobliżu trzcinowisk. Jednak dzisiejszym moim tematem jest wybór kulek proteinowych na wiosenne karpie. Producenci prześcigają się w wymyślaniu nowych smaków kulek. Z roku na rok oferty są coraz bogatsze. Ja stosuję taki sam podział jak większość karpiarzy na kulki tzw. śmierdziuchy oraz owocowe. Wiosną stosuję śmierdziuszki, sprawdzają się one lepiej od owocowych. Mogę polecić te o zapachu halibuta, krewetki, kraba w wielkości 14-16mm. Nie przekreślam tutaj kulek owocowych np. scopex, truskawka, wanilia.  W moim przypadku lepiej sprawdzają się właśnie śmierdziuszki. Będąc na targach w Poznaniu spotkałem się z ciekawym zapachem turbo ślimak. To niesamowicie intensywny zapach, nos wykręca na wszystkie strony, na pewno będę go testował tej wiosny jak znajdę trochę wolnego czasu. Każdy z nas ma swoje ulubione kulki, na które łowi piękne karpie. Można też próbować łączyć zapachy, jak wiadomo wędkarstwo karpiowe to m.in. poszukiwanie jak najlepszych zapachów oraz aromatów, aby złowić jak największy okaz czego wszystkim w tym sezonie życzę.

Share.

About Author

Leave A Reply

*